18 lutego 2017

Ta rzecz, o której boimy się myśleć


“Sofi: Do you know the story of the Phasianidae?
Ian: The... No, what's that?
Sofi: It's a bird that experiences all of time in one instant. And she sings the song of love and anger and fear and joy and sadness all at once. And this bird... when she meets the love of her life... is both happy and sad. Happy because she sees that for him it is the beginning, and sad because she knows it is already over.”
'I origins' movie

Tragizm życia, czy normalny stan rzeczy, który tak bardzo przeraża, jak zaczynamy o tym myśleć?
Jak to jest, że życie współistnieje ze śmiercią, szczęście ze smutkiem, miłość z nienawiścią, wierność ze zdradą, duma z upokorzeniem, zdrowie z chorobą, dostatek z ubóstwem, nadzieja z rozpaczą?
Na wszystko jest miejsce, wszystkiego doświadczamy prędzej czy później w różnej formie.
Jak się przygotować? Czy w ogóle się da?

Carpe diem, żyć tak, jakby jutra miało nie być - największy truizm, najbardziej błahy, najcenniejszy i najbardziej niebezpieczny zarazem. Dopóki oddychasz, dopóki czujesz, widzisz, myślisz – jesteś w stanie zrobić wszystko. Nie wiesz który oddech będzie tym ostatnim.
Tyle czasu tracimy na kłótnie, żal, obwinianie, rozpamiętywanie. Złe wybory, których nie mamy odwagi zmienić. Przerośnięte ego, które przeszkadza w zwykłym czerpaniu radości. Zbyteczne analizowanie w jednej sytuacji, a zbyt mało rozsądku w innej.
Jakie to wszystko ma znaczenie na sam koniec? Co się liczy kiedy serce przestaje bić?

Nie jesteśmy kuloodporni, każde życie ma limit czasu. Moje, Twoje, Twoich bliskich.
Kiedy zdajesz sobie z tego sprawę, to boli. Ale lepiej żeby bolało teraz, dopóki masz jeszcze okazję aby zmieniać, naprawiać, dopóki masz możliwość ujrzenia uśmiechu na twarzy osoby, którą kochasz, dopóki sam możesz się uśmiechnąć.
Róbmy co w naszej mocy, żeby po prostu nie żałować - niewykorzystanych okazji, niewypowiedzianych słów, niewyparzonej buzi.
Bo tylko jedno jest pewne – te okazje przeminą. I nigdy nie możesz być pewny czy to się stanie dzisiaj, czy za dwadzieścia lat.

1 komentarz:

  1. Jest takie powiedzenie "Co cie nie zabije, to cie wzmocni." Uważam, że jest ono bardzo nieprawdziwe, bo co cie nie zabije to cie zrani. W życiu każdego zdarzają się przykre sytuacje. Takie momenty są chwilami zwrotnymi na linii naszego życia. Ważne wtedy jest żeby mimo tego, że sytuacje nam nie sprzyjają wybić się w górę. Zamiast zatracać się w smutku zająć się czymś dodatkowym, np. wziąć więcej godzin w pracy albo bardziej skupić się na swoim hobby. Także na pytanie podmiotu lirycznego "Jak się przygotować? Czy w ogóle się da?" odpowiem, że przygotować się nie da, ale da się odpowiednio zareagować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii, pisz śmiało :)