Marihuana w Polsce


W czeskich sklepach można kupić czekoladę z marihuaną, piwo z marihuaną albo absynt. Wszystko to jest oczywiście tam legalne. W Czechach można legalnie posiadać przy sobie do 5g tego specyfiku, w aptekach dostanie ją na receptę człowiek chory na stwardnienie rozsiane, AIDS, depresję itd.



Gdy w Polsce krążyły pomysły o zalegalizowaniu marihuany, wyobrażałam sobie, że gdyby się tak stało, to po ulicach chodziłoby mnóstwo „ujaranych” ludzi i nie popierałam tego pomysłu. Wyobrażałam sobie to mniej więcej tak, że pójdę do supermarketu, a tam śmiejąca się z kodów kreskowych ekspedientka, wyjdę ze sklepu, a tam zamiast pijaczków z tanim winem, pijaczki z jointami, pójdę na uczelnię, a tam zjarani koledzy. No dobra, trochę koloryzuję, ale większość ludzi, która jest temu przeciwna, pewnie wyobraża sobie to właśnie tak.

Po wizycie w Czechach widzę, że to jest głupie myślenie, bo to wcale nie działa w ten sposób. Przede wszystkim nie wszyscy mogliby spożywać marihuanę - na przykład kierowcy. Po spożyciu przez kilka miesięcy w organizmie mogą znajdować się śladowe jej ilości, a przecież nie można by było prowadzić auta pod jej wpływem. Po drugie, tak jak do pracy nie można przyjść pod wpływem alkoholu, tak samo nie można by było przyjść pod wpływem marihuany.

Poza tym dlaczego marihuana miałaby być gorsza od alkoholu albo papierosów? Niektórzy twierdzą, że ogłupia. A alkohol nie ogłupia? Ludzie często bywają agresywni po konsumpcji zbyt dużej ilości alkoholu, a po kilku latach regularnego picia, zabija on w mózgu człowieka szare komórki, ale i tak jest zupełnie legalny. Argumenty zdrowotne też mnie nie przekonują, że marihuana źle wpływa na zdrowie, płuca i tak dalej. A papierosy nie wpływają źle? Nie dość, że wyniszczają osobę palącą, to jeszcze szkodzą jej otoczeniu. O alkoholu można powiedzieć to samo.

Wszystko w zbyt dużych ilościach szkodzi, nawet słodycze, komputer i oglądanie telewizji. Pewnie upłynie jeszcze kilka lat zanim to się stanie, ale ja nie miałabym nic przeciwko, gdyby w Polsce tak samo jak w Czechach posiadanie 5g marihuany było legalne. Skoro takie używki jak alkohol i papierosy są na porządku dziennym, to czemu nie ona?
Marihuana w Polsce Marihuana w Polsce Reviewed by Klaudia on 20:21 Rating: 5

8 komentarzy:

  1. Jeżeli miałaby pomóc w leczeniu SM, to jestem jak najbardziej za!
    Pozdrawiam, Karolina ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie Kochanie popieram Twoje zdanie!! :) assia

    OdpowiedzUsuń
  3. Eco stuff byłby lepszy niż to co się sprzedaje w tej chwili, ale myśle że parę osób wpadłoby na pomysł że można teraz zalegalizować fetę

    OdpowiedzUsuń
  4. hm, w takim razie morfine też można byłoby wprowadzic do aptek jako lek przeciwbolowy na recepte.
    dlaczego marihuana nie, a alkohol i papierosy tak?
    moze dlatego zeby o jedno zlo bylo mniej w kategorii "legalne":)
    nie mozna pod wplywem alkoholu przyjsc do pracy, a mimo to ludzie przychodza,czemu?- uzaleznienie,(sprzyja mu dostępność),
    a pozniej utrata pracy i szereg ciagnacych sie za tym upadkow,wiele ludzi traci posade, rodzine, godność przez uzależnienia,
    gdyby ziolo bylo legalne doszedlby kolejny powod utraty... (bo przecież na spróbowaniu zwykle się nie kończy, w innym wypadku nie byłoby tylu nałogowców).
    Skoro nie mozna przyjsc nietrzezwym do pracy, a sie przychodzi, to czemu z gandzia mialoby byc inaczej?
    Papierosy i alkohol sa na porzadku dziennym i wiesz ze to nie jest dobre, to czemu zadajesz pytanie "to czemu nie ona" zamiast,
    cos w stylu ,jak temu zaradzic? czy malo jest krzywd wyrzadzonych przez uzaleznienia, by zwiekszac liste legalnych uzywek?
    no i poza tym, skoro czemu "nie ona", to czemy nie koka hera amfa itd?
    a i czemu 5 g? to jakas magiczna granica? norma?
    wg mnie psycholog powinien pomoc odnajdywac i czerpac doznania z naturalnych zachowan,tj cieszenie sie najmniejsza pierdołą,
    a nie cieszenie sie, bo zjaralo sie 5g marihuany.
    Nieladnie z mojej strony sie tak rozpisywac, dlatego koncze i pozdrawiam zachecajac do refleksji nad konsekwencjami sugestii(ah.. brak mi słowa:( ) opartych na chwilowym pobycie w miejscu gdzie ziolo jest zalegalizowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "wg mnie psycholog powinien pomoc odnajdywac i czerpac doznania z naturalnych zachowan,tj cieszenie sie najmniejsza pierdołą" - Proszę mi pokazać w którym miejscu w moim poście zachęcam do tego by nie czerpać doznań z naturalnych zachowań, a ze spożywania marihuany. Myślę, że ktoś tu mocno nadinterpretuje.
      To, że dzieje się zło przez używki - że ludzie wsiadają po pijaku za kierownicę, że przychodzą pijani do pracy, że znęcają się nad rodzinami przez problemy z alkoholem - wynika z braku respektowania prawa oraz drugiego człowieka, a nie z tego, że alkohol jest "złem" samym w sobie. Problem nie leży w alkoholu, tylko w ludziach - w tym, że często nie znają umiaru i doprowadzają do uzależnienia siebie od używki. Człowiek nie uzależnia się przez to, że raz na dwa tygodnie wypije lampkę wina przy kolacji, a przez to, że nie zna umiaru i pije tę lampkę codziennie. Uzależnienie to długotrwały proces, ludzie więc nie są ofiarami uzależnienia, tylko sami do tego doprowadzają. Jesteśmy myślącymi istotami i sami decydujemy o tym czy spożywamy alkohol często (ryzykując uzależnieniem się), czy raz na jakiś czas. Nikt nam nie wlewa go do gardeł na siłę.
      "czemu zadajesz pytanie "to czemu nie ona" zamiast,
      cos w stylu ,jak temu zaradzic?"
      W poście mówię o tym, że gdyby w Polsce można było spożywać marihuanę w rozsądnych ilościach, lub wykorzystywać ją do leczenia ludzi chorych, to ja nie miałabym nic przeciwko, nie nawołuję, żeby spożywać ją codziennie, bez umiaru i uzależniać się od niej.
      "no i poza tym, skoro czemu "nie ona", to czemy nie koka hera amfa itd? " - może dlatego, że "koka hera amfa" nawet po jednorazowym spożyciu mogą spowodować śmierć, a marihuana - nie, są więc groźniejsze od niej, przy długotrwałym spożywaniu również powodują w organizmie większe szkody.
      "a i czemu 5 g? to jakas magiczna granica? norma?" - odnosiłam się do tego co jest legalne w Czechach - stąd 5 g, nie mam pojęcia czy jest to norma, widocznie ludzie "ważniejsi" od nas uznali, że tak.
      Zachęcam do zapoznania się z tą listą: http://www.dobrametoda.com/ARTYKULY/artykuly-cukierpowody.htm
      Myślę że cukier jest większym "wrogiem" człowieka niż marihuana, a mimo to pewnie nigdy nie zostanie uznany nielegalnym, bo jest z nim tak samo jak z innymi używkami - szkodzi wówczas, gdy jest spożywany nierozsądnie i bez umiaru.
      Poza tym nie jestem psychologiem, jeszcze długa droga dzieli mnie od zostania nim. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Broni się Pani tylko, a przecież argumenty Anonimowego są racjonalne. Myślę, że nawet "jeszcze nie" Psycholog mógłby miec większy dystans do siebie, o co chodzi? Żeby rozmawiać czy żeby przytakiwać?

      Usuń
  5. 'Człowiek nie uzależnia się przez to, że raz na dwa tygodnie wypije lampkę wina przy kolacji'- żaden człowiek nie mówi : chcę być alkoholikiem- i zaczyna pić codziennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to każdy człowiek ma mózg i powinien zdawać sobie sprawę z tego, że jak będzie często pił alkohol, to może się od niego uzależnić. A to, że ludzie myślą, że ich ten problem nie dotyczy i nie spotka (więc i tak piją) to już inna sprawa.

      Usuń

Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii, pisz śmiało :)

top navigation

Obsługiwane przez usługę Blogger.